5 sierpnia 2014

Wakacje...?

Witajcie przed/po-urlopowicze :)

Mimo, że człowiek dość mocno i, o zgrozo, szybko posuwa się w wieku słowo wakacje wciąż wywołują jakieś takie miłe uczucia: nadzieję, na wypoczynek, przygodę i oderwanie się od szarości dnia codziennego. Większość ludzi snuje plany na ten wyczekiwany przez cały rok czas i co? I dupa. Zbita na mielonego kotleta. Czasu brak, zapału brak, dieńgów niet i w ogóle jeszcze te piekielne upały poganiane ulewnym deszczem! No i jak na złość aparat, którym to miałam foty cykać piękne i niesamowite poszedł spać snem niewiekuistym, bo spsutą część można sprowadzić, ale trochę to potrwa. No jasna cholera! Jeśli nie w wakacje, to kiedy mam naładować akumulatory?

29 lipca 2014

Przepis: Łatwe ciastko bez pieczenia

ciastko bez pieczenia
Czasem nachodzi mnie ochota na coś słodkiego, ale nie zawsze chce mi się kombinować ze skomplikowanymi przepisami (czyt.: nigdy). No i tak siedzę w sobotę późnym wieczorem i myślę, co tu zrobić. Szybki przegląd kuchennych zasobów i już niedługo później miałam ciastko. Bardzo dobre, muszę przyznać, choć totalnie się nie przyłożyłam pod kątem estetyczności wykonania, co utrudniło sprawę wizualizacji przepisu na blogu... Mam nadzieję, że wybaczycie :)

8 lipca 2014

Bić to mało...?

Witajcie :)

Ci, którzy tu zaglądają zapewne zauważyli, że mnie wcięło. I to fest... Przynajmniej jeśli chodzi o tego bloga, bo wszystkie ulubione miejsca w internetach nadal odwiedzam i w miarę możliwości komentuję, bo z tego nigdy dobrowolnie bym nie zrezygnowała.

Co się stało?

12 lutego 2014

Sizalowe... wazony? Szybki tutek

Witajcie!
Bez zbędnej gadaniny przejdę od razu do rzeczy - na pintereście <klik> trafiłam na różne buteleczki i pojemniczki okręcane sizalowym sznurkiem. Pomyślałam: sznurek mam, tylko co nim okręcić...? Przypomniały mi się tuby po alkantarze, które wydębił kilka lat temu mój narzeczony od firmy zajmującej się obszywaniem foteli do aut. Myślę, że w sklepach z obiciówkami też się takie dostanie.
Tak jak w przypadku kapelusza od pomysłu do realizacji minęła niedługa chwila i tak oto powstał zestaw wazonów, które wodzą koty na pokuszenie:

sisal  diy

7 lutego 2014

Uszanowanko :)

Witajcie :)

Dziś coś z zupełnie innej beczki. Efekt zachciewajki, którą dość szybko zrealizowałam, wbrew moim ostatnim skłonnościom do namiętnego przesiadywania na pintereście i Waszych blogach. Ale może zacznijmy od początku. Jako, że miałam stać się na chwilę fotomodelką pomyślałam, że zrobię sobie jakiś niebanalny dodatek, który podczas sesji zdjęciowej można by wykorzystać. Od dłuższego czasu podobały mi się różne fascynatory, toczki i mini kapelusiki, dlatego w trymiga wybadałam temat i padło na mini top hat. Jako, że nie robiłam nigdy w życiu nic podobnego nie wyszło idealnie, ale jednak coś tam jest. Wygląda tak: